Aktualności
     Patron
     Galeria
     Plan lekcji
     Klasy mundurowe
     Zastępstwa
     Kontakt i lokalizacja

DZIENNIK

   SZKOŁA
     Aktualności
     Baza szkoły
     Dyrekcja
     Nauczyciele
     Kalendarz szkolny 2017/2018
     Dokumenty
     Administracja
     Olimpiady i konkursy
     Konkursy
     Biblioteka
     Galeria
     Nowa galeria
     Lokalizacja szkoły
     Rozkład dzwonków
     Do pobrania
     Stypendia szkolne
     Dofinansowanie podręczników
     Wynajmy boisk
     Dodatkowe dni wolne
     Obiady szkolne
     Przetargi
     Dla rodziców
   XIV LO
     Samorząd szkolny
     Matura
     Zasady rekrutacji
     Plan lekcji
     Klasy mundurowe
     Osiągnięcia LO
     Podręczniki LO
   PG 14
     Samorząd szkolny
     Projekty edukacyjne
     Egzamin gimnazjalny
     Plan lekcji
     Podręczniki PG
     Kącik literacki

ZOBACZ DOJAZD

    Kontakt
   ul. Upalna 26
   15-668 Białystok
   telefon: (85) 661 32 27
   fax: (85) 661 32 27
   email: zso9@um.bialystok.pl


Sport w naszej szkole

Polityka Ochrony Dzieci

Program "Znajdź Właściwe Rozwiązanie"

Centrum Organizacji Przedmiotowo - Tematyczno - Interdyscyplinarnych Olimpiad Społeczno - Historycznych w Białymstoku

Projekt IT Szkoła 2013"

Platforma e-learningowa ZSO 9

Dzisiaj jest 22.10.2017 r. Imieniny Haliszki, Lody, Przybysłšwa  

    Artykuły

Twórczość pierwszoklasistów, czyli o inspirującej sile literatury


 

 

"Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa

z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów”.

Kartezjusz

 

Nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać do stwierdzenia, że czytanie książek ma dobroczynny wpływ na nasz umysł. O tej magicznej mocy pobudzającej naszą wyobraźnię, rozwijającej horyzonty szerokiego postrzegania świata, wprawiającej nasze zmysły w najwyższe tony nienamacalnej, ale przecież odczuwalnej przez nas literackiej rzeczywistości, napisano już wiele.

Sztuka czytania książek, nie polega na pobieżnym przejrzeniu ich treści lub, co gorsza, zerknięciu od razu do epilogu. Nie można również uznać za jakiś szczególny wyczyn  czytania dla samej idei wykonywania tej czynności, a potem chełpienia się liczbą przepracowanych tomów.

Na czym, więc polega owa sztuka prawdziwego czytania? Odpowiedź jest zawarta w zacytowanych wyżej słowach francuskiego filozofa – powinno ono być ponadpokoleniową rozmową, wprowadzeniem w różne, czasami dziwne i bajeczne światy, w inne realia, poznawaniem bogactwa różnych umysłów i wytworów ich płodnej wyobraźni, w końcu inspiracją do odkrywania, być może, w nas samych ukrytych talentów pisarskich.

Idąc tą drogą, tegoroczni pierwszoklasiści gimnazjum, zainspirowani różnymi lekturami, postanowili odszukać w sobie pokłady tej twórczej mocy i chwycili za pióra. Efekt końcowy ich pracy pozostaje już w ocenie Czytelników.

Zapraszam do czytania!

                                                                                                          Agnieszka Remiszewska

Oświeceniowa idea „Bawiąc, uczyć” w bajkowych inspiracjach uczniów ...


Aleksandra Butkiewicz kl. IC

 

„O pewnym krawcu”

 

Pewien lisek sklepik miał

i klientów zapraszał.

Suknie, czapki, pantalony,

bluzki, spodnie, nawet dzwony.

 

A, że skąpym był facetem,

zawsze liczył się z budżetem.

 

Raz znajomych swych zaprosił,

ale liczył każdy grosik.

Przyszła małpa, słoń, szczur i myszka,

nawet mała, zwinna pliszka.

 

Kiedy wszyscy przyjaciele

w koszach swych już mieli wiele,

ustawili się w kolejce,

lisek już zaciera ręce.

 

- Może rabat dasz kolego,

widzisz ile mamy tego?

Lecz sklepikarz coś tam pisze

i udaje, że nie słyszy.

 

- Przyjacielu, czy rozumiesz?

Przecież liczyć dobrze umiesz.

Spuścisz z ceny- więcej sprzedaż

i klientów sobie zjednasz.

 

Zwierzak nadal patrzy w ziemię

i udaje, że nic nie wie.

 

Wtem klienci się wkurzyli

i ten sklepik opuścili.

 

Lis ten chytry chciał być wielce,

a dziś bezradnie rozkłada ręce.

 


Jakub Potapczyk kl. IC

 

„ O pewnym Kocie”

 

Pewnego razu był sobie Zenek - Kot,

jego ulubionym miejscem był płot.

Prowadził raczej nocny tryb życia,

jego lenistwo było nie do ukrycia.

We wsi wciskał każdemu bzdury,

szczerząc się przy tym i ostrząc pazury.

Jednak zwierzęta domyśliły się jego fałszów,

każdy przestał Zenka lubić przez te jego kłamstwa.

Wracał sobie kiedyś, pod osłoną nocy,

spojrzał za siebie, po czym krzyknął: „Pooomocy”!

Kota gonić zaczęło stado wilków,

nieprzyzwyczajony był do takich wysiłków.

Zwierzęta go bardzo dobrze słyszały,

lecz jego krzyki zignorowały.

Następnego dnia, farmer go szukał zakłopotany,

znalazł kota pod lasem, był pogryziony i poszarpany.

 


 

Adrianna Mieczkowska kl. IC

,,Lisek Chytrusek''


W głębi lasu, gdzieś w oddali,
zwierzyna leśna chowa się od drwali.
W tym lisek Benek złośliwiec wielki,
co lubi uprzykrzać życie sarenki.
Razu pewnego rozpalił ognisko
i czekał cichutko na widowisko.
Zamierzał nastraszyć sarenkę małą,
ogniem, widłami i  żmiją starą.
Kiedy leśniczy zobaczył płomienie,
czym prędzej ruszył ratować swe mienie.
Sarenka natomiast całą noc przespała,
a z Benka pod szyją muszka tylko ocalała ...
Leśna zwierzyna od dzisiaj powiada,
kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada.

 


 

Daniel Rożuk kl. IC

 

,,Niegrzeczny Baranek''

 

Na zielonej trawie pasie się baranek.

Każde ździebełko zjada, lecz widzi pęk sasanek.

Biegnie czym prędzej w głąb innych stadek,

Matka owca trochę zła, zaprasza syna na obiadek.

Mały meczy: „ Jam już zjadł trochę trawki,

teraz biegnę napełnić brzuszek do sadzawki.

Będę skakać po całej łące,

może trochę warzyw w ogrodzie u sąsiada trącę”.

Pies to widzi, myśli: „Obiad będzie tłusty”.

By zdobycz złapać, goni baranka z listkami kapusty.

Mały przez płot niski przeskoczył i do stada biegiem kroczył,

Ze strachu zbladł i zmęczony od domu trochę zboczył.

Baran ojciec psa pogonił, syna zmeczał,

Może w końcu syn zmądrzeje i nie będzie po cudzych ogrodach beczał.


Gabriela Kazimierczuk kl. IC

 

„O dwóch kocicach”

 

Dwie zazdrosne kotki młode,

Wynalazły nową modę.

Biegły za kłębuszkiem wełny,

Robiąc hałas niemiłosierny.

Biły się o kulkę, ukochany motek.

Skorzystał z tego bardzo młody kotek.

Podbiegł do kocic i zabrał kulkę,

Na twarzach samic, zostawiając smutek.

Morał z bajki płynie taki:

Nie bądźmy tacy jak tamte kociaki.

Gdzie dwóch się bije,

Tam trzeci korzysta -

Od wielu stuleci to sprawa oczywista.


Adrian Lasota kl. IC

 

,,Wilk i owce”

 

Były sobie owce,

pasły się na łące.

Przyszedł lisek, aby 

zjeść trawy kilka misek.

Owce mu zaufały
i w misce same się już znajdowały.


Dawid Piotrowski kl. IC

„Lew”

Był sobie lew, lew nad lwami, sterował każdym skinieniem palca,

nieuczciwy był i udawał zuchwalca.

Niesprawiedliwe były rządy jego,

posiadał nawet sługę swojego.

Lecz później wszystko odwróciło się do góry nogami,

podwładni stali się jego wrogami

i to on był na skinienia palcami.

Z tej powiastki morał w tym sposobie,

jak ty komu, tak on tobie.


Kamil Talarski kl. IC

"Mrówka Gosia"

Mrówka Gosia to gosposia,
pracowita i lubiana.
Raz dostała od królowej trudne zadanie do wykonania.
Miała wzmocnić dach mrowiska,
żeby gdyby woda przyszła,
stało ono tak jak teraz,
a nie rozmyte w nieład.
Już do pracy się zabiera,
aż tu nagle Zosia wbiega.
- Może dałabyś się namówić, aby w brydża zagrać ze dwie rundki?
Gosia chętna grać zaczyna.
Poczucie czasu zatraciła.
Burza przyszła,
mrowisko zmyła.


 

Romantyczne wyznania miłości inspirowane najsłynniejszym dramatem wszech czasów Williama Szekspira w zanikającej już sztuce epistolarnej.


 

 

Maksymilian Szczepański kl. IC

                                                                                                                                                      Werona, 08.04.1589 r.

                                                                              Droga Julio!


   Gdy ujrzałem Cię na balu, nie mogłem przestać o Tobie myśleć. Twoje jedno spojrzenie spowodowało, że oblałem się rumieńcem. Kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się, poczułem, że świat zatrzymał się wokół mnie, a serce jakby przestało bić.
   Dzisiaj, wybierając się do Ciebie, byłem bardzo zdenerwowany, gdyż bałem się, że nie odwzajemnisz mojego uczucia miłości. Nawet nie wiesz, jak bardzo byłem szczęśliwy, gdy okazało się, że Ty również bardzo mnie kochasz. Gdybym Cię stracił, straciłbym też serce oddane w całości Tobie, Julio. Jestem Ci wierny, póki śmierć nas nie rozłączy.
   Mam nadzieję, że nasza miłość przetrwa wszystko.

                                                                                                                                                         Twój  Romeo

 


 

Roksana Halicka kl. IC

                                                                                                                                                      Werona, 26.04.1589 r.
                                                             

                                                                              Drogi Romeo!

   Mój ukochany Romeo, nie wiesz jak bardzo za Tobą tęsknię!

   Zostałeś wygnany i zachodzę w głowę, jak przeżyć tę rozłąkę! Myślałam, że o mnie zapomniałeś! Miałeś po mnie przyjść, aby wyruszyć w noc poślubną. Smutna wyglądałam przez okno i zamiast Ciebie, zobaczyłam Martę. Piastunka była bardzo zdenerwowana, mówiła chaotycznie. Zrozumiałam, że zginąłeś i zaczęłam płakać, myśląc, że popełniłeś samobójstwo. Minęło zaledwie parę minut, gdy Marta zaczęła mówić powoli, odkrywając, że to Ty zabiłeś Tybalta i zostałeś wygnany.

   Strasznie płakałam, rozpaczałam i nie wiedziałam, co robić, więc poprosiłam Martę, aby poszła do Ojca Laurentego zobaczyć, czy jesteś u niego. Miała Ci przekazać, że bardzo, bardzo za Tobą tęsknię. Abyś wiedział, że to nie jest podstęp moich rodziców, dałam jej pierścionek. Strasznie się bałam, czekając na to, jakie wiadomości przyniesie mi piastunka. Kiedy zobaczyłam przez okno Martę, ucieszyłam się, a jeszcze bardziej uradowała mnie wiadomość, że przyjdziesz.

   Nie mogę się już doczekać naszego spotkania!
                                                                                                              

                                                                                                                                    Tobie oddana

                                                                                                                                             Julia

 

 


 

Daniel Rożuk kl. IC

 

                                                                                                                                                      Werona, 07.04.1589 r.

 

                                                                            Najdroższa Julio!

   Minął jeden dzień od naszego ostatniego spotkania, a ja bardzo się za Tobą stęskniłem. Piszę ten list, gdyż nie mogę się z Tobą spotkać z powodu naszych skłóconych rodzin.

   Na balu wyglądałaś przepięknie!!! Oczarowałaś mnie swoją urodą. Od tej chwili ciągle myślę o Tobie. Moje oczy pragną Twego widoku, a usta pocałunku. Nie potrafię znaleźć słów, którymi mógłbym wyrazić swe uczucia. Z całą stanowczością mogę jedynie stwierdzić, że JESTEM W TOBIE ZAKOCHANY!

   Nasz krótki pocałunek sprawił, że moje serce bije jak szalone i nieustannie myślę o naszym wspólnym spacerze w blasku księżyca. Będę każdy wieczór przychodził do ogrodu, żeby usłyszeć Twój głos. Marzę, abyś zawsze była ze mną. Jestem gotowy uciec z Tobą, o cudowna Julio,  na koniec świata, żeby nikt nie zniszczył naszej miłości.

   Na tym kończę mój list. Czekam z niecierpliwością na wiadomość od Ciebie.

       

                                                                                                                                          Twój na zawsze Romeo

 

 

 

 


Napisał: Administrator0nData: 25-04-2017Czytano: 514 razy
   Wszelkie prawa zastrzeżone. Contents Copyright © 2004-2006.